Windsurfing
Czy wiesz, że windsurfing wymyślili dwaj Kalifornijczycy, konstruktor lotniczy i matematyk? To dlatego ta dziedzina daje Ci możliwość ciągłego rozwoju. Nigdy nie jest tak, że dojdziesz do poziomu, w którym umiesz już wszystko… Wystarczy zmienić sprzęt na bardziej zaawansowany i zabawa trwa od początku!
Coś dla początkujących
Nigdy nie pływałeś na desce, a chciałbyś się tego nauczyć? Nic nie stoi na przeszkodzie! Nie ma nic przyjemniejszego niż łączenie letniego wypoczynku na pięknej, gorącej plaży z windsurfingowym szaleństwem :-) Uwaga! Lepiej nie próbuj uczyć się sam – windsurfing wymaga znajomości choć podstawowych technik, a samodzielnie możesz nabyć wiele złych nawyków. Wykup lekcje u wykwalifikowanego instruktora lub, jeśli jest taka okazja, kilkudniowy kurs w niewielkich grupach.
A oto jak będzie wyglądała Twoja nauka (oczywiście w skrócie):
Na początku poznasz podstawowe pojęcia związane z windsurfingiem, budowę deski i pędnika (czyli żagla z masztem i bomem) oraz, jeśli nie żeglujesz, rodzaje wiatrów, ich prędkości, prawa obowiązujące w ruchu wodnym itp. Wbrew pozorom nie zajmuje to wiele czasu, dobry instruktor nie będzie potrzebował na to więcej niż godzinę.
Następnie będziesz musiał oswoić się z deską. Utrzymanie równowagi na wodzie odbywa się na zupełnie innych zasadach niż na lądzie (choćby dlatego że np. nogi trzeba trzymać jak najbliżej siebie). Na początku balansowanie na desce może wydawać Ci się niezwykle trudne, szybko jednak przyzwyczaisz się do tego, że deska przy najmniejszym nawet ruchu zaczyna się kołysać. Dlatego też osoby początkujące pływają na deskach mieczowych, tzn. takich, które oprócz statecznika (elementu przypominającego płetwę i umieszczonego na rufie na spodzie deski) mają również (najczęściej wysuwany) miecz – nieco dłuższą i szerszą płetwę, która pomaga utrzymać deskę stabilnie na wodzie.
Szybko „wyczujesz” deskę. Wtedy będziesz mógł już doczepić do niej pędnik, czyli tą część sprzętu, która zawiera żagiel, maszt i bom. Generalna zasada jest taka, że wraz ze wzrostem umiejętności zwiększa się powierzchnię żagla i zmniejsza wyporność deski. Na początku zatem będziesz uczyć się na dużej desce i pędniku z niewielką powierzchnią żagla.
Teraz zacznie się to, do czego dążyłeś w poprzednich krokach – nauczysz się sterować sprzętem. Przy niewielkich prędkościach i w początkowych fazach nauki steruje się pędnikiem – przesunięcie go nad deskę (dokładniej: nad zawietrzną stronę burty) nazywane jest odpadaniem, a odchylenie w stronę wody – ostrzeniem. Oczywiście ostrzenie i odpadanie może odbywać się tylko do pewnego momentu, gdyż ograniczają Cię wiatry (baksztag i bajdewind). Poniższa ilustracja obrazuje możliwości poruszania się na wodzie w zależności od pozycji deski względem wiatru.
Kolejne „poziomy wtajemniczenia” to nauka zwrotów (przez sztag, przez rufę) oraz pływanie w trapezie (specjalnym pasie na biodra lub dolną część tułowia z przymocowanym z przodu hakiem, którym zaczepia się linki trapezowe umiejscowione na bomie, co odciąża ręce podczas pływania).
Jeśli opanujesz już powyższe rzeczy, masz pełne prawo do nienazywania siebie początkującym windsurferem :)
Gdzie surfować
W Polsce ulubionym miejscem windsurferów jest Półwysep Helski – woda od strony Zatoki Puckiej sięga do pasa lub ramion nawet kilkaset metrów od brzegu. Znacznie ułatwia to start, a początkujące osoby mają komfort (nawet jeśli tylko psychiczny), że w razie, gdyby nie wychodziły im manewry, zawsze można dojść do brzegu :-)
Minusem Helu jest oczywiście trudna do przewidzenia pogoda. Nie tylko przez większą część roku woda jest zimna, co zmusza nas do ubierania dość ciepłych kombinezonów piankowych, to jeszcze – co z punktu widzenia windsurfingu najważniejsze – nie mamy gwarancji, że podczas naszego pobytu będzie wiał odpowiedni wiatr.
Dlatego też osoby, które chcą mieć gwarantowaną pogodę, powinny wybrać raczej któryś ze spotów windsurfingowych za granicą, np. Dahab i Hurghada w Egipcie, Fuerteventura i Gran Canaria wśród Wysp Kanaryjskich czy grecki Rodos.